Nurkowiska

SPARMANN

kamieniołom Sparmann - niemiecki porządek

Niemcy – kamieniołomy. Najchętniej odwiedzamy kamieniołom Sparmann w mieście Kamenz, Strasse der Einheit. Spośród wszystkich kamieniołomów Sparmann ma dwie może trzy bardzo istotne dla nas cechy:
Główną zaletą  tej bazy jest dostępność wszystkich gazów, od mieszanek dennych do dekompresyjnych. Cena na standardowe mieszanki helowe jest umiarkowana. Za tlen i nitrox, natomiast, lepiej zapłacić w kraju. Sprzęt do napełniania butli jest dobrej jakości.
Więcej …
Home

reboBLOG

Dwoje, najaktywniejszych nurkowo, członków Potatos zdecydowało się rewolucyjnie zmienić sposób swego nurkowania, podjęli fascynującą każdego nurka technicznego decyzję o przejściu na obiegi zamknięte. Wiele godzin dyskusji, analiz i lektur skutkują konkretnymi decyzjami. Monika i Krzysiek podzielą się swoimi wrażeniami i wnioskami, opiszą drogę, od decyzji o wyborze typu urządzenia, przez trening, do celu (czymkolwiek on jest). Będziemy publikować ich relacje z kolejnych etapów tej drogi.

W dziale Wynurzenia odcinek trzeci, „HH - Pierwsze kontakty i opinie krytyczne reboBLOG v.3.”.

 
Ekipa Potatos 
 

Technical Wreck Diver

Człowiek lubi podejmować wyzwania. Czasami są to zadania karkołomne, tylko dla wyjątkowych jednostek, kierujących się życiowym mottem  „go where others fear to tread…”, innym razem może to być chęć sprawdzenia się, zdobycia nowego doświadczenia, po prostu ciekawość. Kurs wrakowy techniczny może być wyzwaniem, w zależności od tego co przyciąga zainteresowanych, jakie motywacje sprzyjają podjęciu tej decyzji i jakie są oczekiwania wobec  prowadzącego . Nasz wybór instruktora w zakresie Technical Wreck Diver, oczywiście, nie był przypadkowy. Do Pawła Poręby, chyba, nikt nie trafia przypadkiem. Krzysztof miał już pewną wiedzę  z kursów z Pawłem , ja nie, i  byłam najzwyczajniej ciekawa …

Więcej…

 

Nurkowanie na wraku Frankena

W połowie października udało nam się ponownie wybrać na Bałtyk, choć prognozy pogody były niezbyt optymistyczne postanowiliśmy spróbować.


Wybraliśmy się do Jastarni „w ciemno”, wierząc, że na pewno znajdziemy jakiego przewoźnika. W piątek wieczorem, po przyjeździe, spotkaliśmy się Andrzejem Salą i ustaliliśmy, że koło 10 rano popłyniemy na Frankena, Paweł Poręba obiecał przygotować nam gazy, zamówiliśmy trymix 18/45, EAN 50 i tlen.

Więcej…